Poseł Urszula Pasławska:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Polacy
15 października zagłosowali na nas, prosili nas o to,
żebyśmy rządzili skutecznie. Dlatego dzisiaj jako
Trzecia Droga przedstawiamy projekt ustawy, który
skutecznie rozwiąże problem terminacji ciąży,
ponieważ jako jedyny ma szansę zarówno na poparcie
prawej strony, jak i na podpis prezydenta.

Dyskusja na temat aborcji toczy się w Polsce od
wielu miesięcy. W ciągu ostatnich kilku tygodni była…
(Poseł Wanda Nowicka: 30 lat.)
Oczywiście, kilku lat.
(Głosy z sali: Kilkudziesięciu.)
(Poseł Wanda Nowicka: Od 31.)

Ale w ostatnich kilkunastu miesiącach była ona
rzeczywiście bardzo agresywna, a w ciągu ostatnich
tygodni język tej dyskusji był niedopuszczalny. I mam
żal do koleżanek z Lewicy, że prawa kobiet zostały
spłaszczone tylko i wyłącznie do kwestii aborcji.

Bo, szanowni państwo, życie to nie jest Instagram
i jeżeli chodzi o kobietę, która zajmuje się dziećmi,
pracą zawodową, a często też schorowanymi rodzicami
bądź teściami, to na piramidzie potrzeb aborcja nie jest
jej najważniejszą potrzebą. Liczę tutaj na dobre propozycje
ze strony rządu i pani minister, abyśmy mogły
zająć się problemami dotyczącymi ochrony zdrowia,
dostępności żłobka, dostępności lekarza ginekologa,
lekarza specjalisty, luki płacowej. To są problemy, które
dzisiaj wymagają i dyskusji, i regulacji.

Ale wracając do projektu ustawy: nasz projekt ustawy
przywraca rozwiązanie sprzed wyroku pseudotrybunału
do tzw. ustawień fabrycznych. Ale idziemy dalej,
bo idziemy w stronę edukacji seksualnej, antykoncepcji.
Swoją drogą, nie wiem, czy państwo wiecie, ale dostęp
do antykoncepcji w Polsce jest najsłabszy, najgorszy
w całej Europie. I to jest pierwszy krok.

Kolejnym krokiem winno być referendum i o to
również postulujemy w ustawie, bo skoro 460 posłów
powinno zagłosować w tej sprawie, to czy 30 mln Polaków
to nie jest więcej niż 460 posłów? Oddajmy głos
Polakom w tej sprawie. Skoro klasa polityczna – tak
jak słusznie zwróciłyście na to uwagę – przez 30 lat
zawiodła kobiety, oddajmy głos Polakom.

Szanowni Państwo! Mam poglądy niezwykle liberalne
i traktuję tę ustawę jako pierwszy element w dojściu
do liberalizacji prawa aborcyjnego. I chociaż
pewnie chciałabym, żeby ta ustawa wychodziła
zdecydowanie dalej, to czasami marzenia trzeba szyć na
miarę. Nie wystarczy gadać, dyskutować na ten
temat, ale trzeba przeprowadzić skuteczne rozwiązania.
Jeżeli ktokolwiek z państwa ma jakąkolwiek
propozycję, która skutecznie doprowadzi do liberalizacji
prawa aborcyjnego, będziemy o tym rozmawiać.
Bardzo chętnie. Trzecia Droga jest otwarta na dyskusję.
Ale prawda jest taka, że mam nieodparte wrażenie,
że lewicy chodzi tylko o dyskusję, tak samo jak
prawicy, a problemy kobiet do tej pory są nierozwiązane. (Oklaski)

Dlatego, moi drodzy, zachęcam wszystkie partie
do tego, aby poparły kwestię procedowania wszystkich
ustaw, dlatego że mądry polityk słucha zarówno
lewej, jak i prawej strony, też różnych skrajności i sam
wyciąga wnioski. Ale po tej dyskusji, po tych ważnych
dyskusjach, które się odbędą, proponuję, żeby
pójść krok naprzód i zagłosować za ustawą Trzeciej
Drogi. Dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Krzysztof Paszyk: Brawo!)

Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Dziękuję serdecznie.
Bardzo proszę panią poseł Monikę Wielichowską,
wicemarszałkinię Sejmu, o przedstawienie
uzasadnienia projektu ustawy zawartego w druku nr 224.

Poseł Monika Wielichowska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Drodzy Państwo!
Kiedy wczoraj przygotowywałam się do tego wystąpienia
o prawach kobiet, długo siedziałam przed pustą
kartką papieru, bo nie mogłam zebrać myśli. Nie
wiedziałam, od czego zacząć i na jakim aspekcie
skupić swoje wystąpienie, na czym postawić większy
akcent. Czy na opowiedzeniu o tym, czym jest wolność
wyboru i świadome rodzicielstwo, czy może
o hipokryzji, o zamykaniu oczu i udawaniu, że
aborcji nie ma? A może jednak o heroizmie, do którego
zmuszane są kobiety, choć żadna z nas nie ma
obowiązku być bohaterką? I wtedy uświadomiłam sobie,
że muszę opowiedzieć o wszystkim od samego początku,
bo wiem, że wielu i wiele z was nie odrobiło lekcji
o prawach kobiet. Bo przecież kobiety w Polsce
wciąż są w bardzo niebezpiecznym momencie.
Kobiety w Polsce nadal są uwięzione w strachu,
w przymusie i w zakazach. Kobiety w Polsce nadal skazane
są na podziemie aborcyjne, na pomoc jedynie
organizacji pozarządowych i na pomoc samych siebie.
Bo państwo zawodzi, bo politycy zabrali kobietom wolność:
wolność, która niesie ze sobą możliwość wyboru;
wolność, która niesie ze sobą możliwość podejmowania
decyzji; wolność, która jest prawem do decydowania o sobie.
A przecież wolność to niezależność
i świadome rodzicielstwo, przecież ono właśnie jest
wyborem. Jest możliwością podejmowania decyzji,
swobodnym decydowaniem o posiadaniu dzieci, ich
liczbie, a także planowaniem ich narodzin z
uwzględnieniem możliwości stosowania środków
zapobiegania ciąży, przerywania ciąży i procedur medycznie
wspomaganej prokreacji.

I jeszcze słowo o hipokrytach i hipokryzji.
Twierdzenie, że zakaz aborcji rozwiązuje problem
niechcianych ciąż to jak wyrzucenie nieopłaconego rachunku
do kosza na śmieci, co ma sprawić, że zniknie zobowiązanie.
Albo kiedy zamkniemy oczy i myślimy, że
staliśmy się niewidzialni. Można też uznać, że woda
w kranie nie jest mokra, można też mówić, że Kopernik się
mylił i że to jednak Słońce kręci się wokół
Ziemi. Jednak faktów to zmieni – aborcja była, jest
i będzie, podziemie aborcyjne było, jest i będzie.
Tylko hipokryci zamykają oczy i udają, że aborcji nie ma.
Tylko hipokryci myślą, że zakazy i nakazy sprawią,
że aborcji nie będzie. Aborcja jest.

Kobieta z ciążą zostaje sama ze sobą. Ze swoimi
rozterkami i wątpliwościami. Ze swoim sumieniem.
Ale swoim, nie moim i nie waszym. Ze swoją moralnością.
Ale nie moralnością moją i też nie moralnością waszą.
Bo ostatecznie o losie ciąży, która pochodzi z gwałtu,
ciąży, która jest embriopatologiczna,
ciąży, która jest niechciana, i tak ona na końcu
decyduje, ale jest to aborcja pozaustawowa, nielegalna,
bez opieki lekarza i państwa. A przecież to możne być
wasza córka, wasza żona, wasza siostra, wasza przyjaciółka. (Oklaski)

Dlatego my, politycy i polityczki, musimy zrobić
wszystko, by naprawić złe prawo. Musimy stanąć po
stronie kobiety i zapewnić jej odpowiednie warunki
do świadomego rodzicielstwa, poczucie bezpieczeństwa
w trakcie ciąży i wsparcie, opiekę po urodzeniu dziecka,
a nie trwać w dalszym dręczeniu, w dalszym
straszeniu i w dalszym upokarzaniu.
Aparat państwowy, państwo musi zapewnić kobietom wiedzę,
dostęp do nowoczesnej medycyny, edukacji seksualnej,
opieki medycznej, opieki psychologicznej i wspar-
cia finansowego, ale przede wszystkim do niezależności,
czyli wolności wyboru. Kobiety, które przez
8 lat walczyły o swoje prawa, które były poniżane,
które były bite pałkami teleskopowymi i traktowane
gazem, które dziś z uwagą wsłuchują się w naszą debatę,
nie oczekują niczego więcej niż wsparcia państwa
i prawa do wyboru. My już mamy dość słuchania
o waszych poglądach, my mamy dość słuchania o waszych
światopoglądach. Zostawcie nas, nasze sumienia
i decyzje w spokoju. Nie wchodźcie w buciorach
do naszego życia. Aborcja nie jest kwestią poglądów,
aborcja nie jest kwestią światopoglądową.

Dziś rozmawiamy o prawach kobiet, ale praw kobiet
przecież się nie negocjuje, praw kobiet nie zapisuje się
też w żadnej umowie koalicyjnej, praw kobiet
nie poddaje się pod referendum. Prawa człowieka są
zapisane w konstytucji. (Oklaski) Prawo do
decydowania o sobie, o swoim ciele jest fundamentalne.
Każda osoba powinna mieć prawo do podejmowania
decyzji dotyczących swojego zdrowia i swojej przyszłości.
Ograniczanie tego prawa jest wyrazem braku
poszanowania godności i autonomii każdego człowieka.
I nikt nikomu nie może narzucać swoich poglądów.
Nikt nie może narzucać konsekwencji swoich
poglądów innym, bo ludzie są różni, mają różne
światopoglądy i chcą o sobie decydować.
Nikt z nas nie ma do tego prawa.

I jeszcze heroizm. Obowiązujące prawo w Polsce
zmusza kobiety do heroizmu. Dziś w Polsce ciążę
prowadzą prokurator, polityk i ksiądz. Dziś ciążę w
Polsce prowadzą ideologia, zabobony i religia. W 2016 r.
Jarosław Kaczyński zapowiedział, że będą dążyli do
tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych,
kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno
zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko
mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię i było
okrutnym początkiem. Czarę goryczy przelał wyrok
Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. I to,
co się wydarzyło, jest czarnym scenariuszem, który
właśnie się cały czas realizuje. To był impuls do
działania polityków PiS-u, Konfederacji i
ultrakonserwatywnych fundamentalistów, dla których
najważniejsze to urodzić. Nieważne, czy dziecko z gwałtu, czy
dziecko z niepełnosprawnością, która zakończy jego
życie w cierpieniach, nie ważne, czy płód jest martwy
i czy przy okazji trudnego porodu umrze matka.
Najważniejsze to urodzić. Scenariusz, o którym mówię
jest scenariuszem dramatycznego filmu opartego na
faktach, w którym dochodzi do rzeczywistych
tragedii, bo umierają młode kobiety.

To nie może dłużej trwać. Chcemy, aby w Polsce
były przestrzegane prawa człowieka. Chcemy mieć
takie sama prawa, jak niemal wszystkie Europejki.
Chcemy decydować o swoim ciele, o swoim zdrowiu
i o swoim życiu. Czas pójść do przodu. Czas na
szacunek dla kobiet i ich praw. Czas na przestrzeganie
zasad równości, wolności i godności dla wszystkich.
To nasze wspólne zadanie. Polska powinna dołączyć
do wszystkich innych europejskich krajów, w których
prawa kobiet są szanowane i chronione. Tylko
kobieta i lekarz powinni decydować o przebiegu ciąży.

Dziś jesteśmy w demograficznym kryzysie. Polki
nie chcą rodzić dzieci w Polsce, która nie jest dla nich
bezpieczna pod żadnym względem. Mówią: boję się
być w ciąży, bo dziewczyny w moim wieku umierają.
Umarły pan Iza, pani Agnieszka, pani Marta, pani
Dorota. Dlatego Koalicja Obywatelska przygotowała
i przedstawia projekt ustawy o świadomym rodzicielstwie.
Zakaz aborcji w Polsce to restrykcyjne prawo,
które zagraża zdrowiu, życiu i bezpieczeństwu kobiet,
a nasz projekt, projekt Koalicji Obywatelskiej,
przywraca kobietom wolność wyboru, przywraca kobietom
godność, przywraca kobietom podmiotowość. Zakłada
możliwość bezpiecznego i bezpłatnego przerywania
ciąży do 12 tygodnia jej trwania oraz po 12 tygodniu
w określonych okolicznościach. Aborcja musi być
bezpieczna, aborcja musi być legalna. Aborcja musi być
dostępna, a kobieta musi być bezpieczna.
Dziękuję. (Oklaski)
